środa, 24 lipca 2013

DLACZEGO, ACH, DLACZEGO?

Dlaczego ja ostatnio dałam te dwie prześwietne fotografie razem?

Dlaczego, ach, dlaczego?!


Proszę poczytać i bardzo dobrze zastanowić się nad datami. Ja już to publikowałam, ale rzeczy umykają...

 

 

Załącznik
do Uchwały Nr VII/137/11
Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego
z dnia 30 marca 2011 roku
U z a s a d n i e n i e
Pismem z dnia 22 listopada 2010 r. Nr PNK.IV.0551/574/10 Wojewoda Łódzki
skierowała do rozpatrzenia przez Radę Miasta Piotrkowa Trybunalskiego skargę Pani Marii
Gładysz dotyczącą niezgodnego z prawem ( jej zdaniem), działania Dyrektora Szkoły
Podstawowej Nr 8 w Piotrkowie Trybunalskim (data wpływu skargi: 26.11.2010 r.).
Przedmiot skargi dotyczył nieprawidłowości w zakresie zarządzania szkołą przez Dyrektora
oraz nierzetelne sprawowanie nadzoru przez organ prowadzący szkołę.
Przewodniczący Rady Miasta skierował skargę do rozpatrzenia przez Komisję
Rewizyjną Rady Miasta. Jednocześnie pismem z dnia 2.12 2010 r. Znak: DRM.0561-11/10
zwrócił się do Prezydenta Miasta o ustosunkowanie sie do zarzutów zawartych w skardze.
Na posiedzeniu w dniu 21 marca 2011 r. Komisja Rewizyjna rozpatrzyła skargę
w oparciu o następujące materiały:
1. Oryginał skargi przekazanej przez Panią Marię Gładysz do Łódzkiego Urzędu
Wojewódzkiego,
2. Pismo Wojewody Łódzkiego,
3. Pismo Wiceprezydenta Miasta Piotrkowa Trybunalskiego z dnia 14.12.2010 r.
4. Wyjaśnienia Wiceprezydenta Miasta.
5. Pismo Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego z dnia 22.02.2011 r.
Na ich podstawie Komisja Rewizyjna uznaje, że Rada Miasta Piotrkowa
Trybunalskiego nie jest właściwym organem do rozpatrzenia skargi.
Wprawdzie nie budzi wątpliwości fakt, że Dyrektor Szkoły Podstawowej jest pracodawcą
w stosunku do zatrudnionych w szkole nauczycieli i to on prowadzi politykę kadrową,
zatrudniając nauczycieli zgodnie z potrzebami i możliwościami organizacyjnymi szkoły,
jednakże przedmiot skargi jaki określiła Pani Maria Gładysz tj. „przekroczenie uprawnień
w zakresie zawierania umów o pracę ”, zdaniem Komisji nie leży w gestii Rady Miasta.
Organ prowadzący nie jest właściwy do podejmowania decyzji w kwestiach
zatrudnienia nauczycieli w szkołach i placówkach oświatowych.
Kwestia zawierania umów o pracę z nauczycielami uregulowana została
kompleksowo w art. 10 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (Dz. U.
z 2006 r. Nr 97, poz. 674 z późn. zm.) Wszelkie spory wynikające ze stosunku pracy,
niezależnie od formy jego nawiązania, zgodnie z art. 91c ust. 2 Karty Nauczyciela
rozstrzygają sądy powszechne.
Przeprowadzone w Szkole Podstawowej Nr 8 w Piotrkowie Trybunalskim kontrole
w okresie od dnia 10 lutego 2005 roku do 31 grudnia 2009 roku przez Państwową Inspekcję
Pracy, Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną, Policję, Prokuraturę, Centralne Biuro
Antykorupcyjne nie wykazały nadużyć i nieprawidłowości w funkcjonowaniu szkoły,
a w szczególności w kwestii przestrzegania prawa pracy.
Te okoliczności sprawiają, że skarga nie może zostać rozpatrzona w trybie art. 227
i następnych ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego. /Por.
wyrok NSA w Warszawie z dnia 01.12.1998 r. sygn. akt III s. a. 1636/97, z którego treści
wynika, że skarga z art. 227 kpa jest odformalizowanym środkiem obrony i ochrony różnych
interesów jednostki, które nie dają podstaw do żądania wszczęcia postępowania
administracyjnego albo też nie mogą stanowić podstawy powództwa lub wniosku
zmierzającego do wszczęcia postępowania sądowego/.
W zakresie objętym skargą Pani Maria Gładysz ma możliwość dochodzenia swoich
praw w postępowaniu sądowym i jak wynika z wyjaśnień Wiceprezydenta Miasta z tej
możliwości skorzystała, w związku z tym brak jest podstaw prawnych do rozpatrywania
skargi w trybie art. 227 i następnych kpa.

 

Jaja, nie? Tak się traktuje ludzi, którzy  żyją z pracy, nie z koneksji.

 Wrócę do tego wszystkiego, Włodarczyk. Ciotka w Kaliszu ma wszystkie dokumenty, złodzieju.



 



niedziela, 7 lipca 2013

ŚMIECI, ŚMIECI, RZECZY - ŚMIECI, LUDZIE - ŚMIECI...



Oznakujcie pojemniki na śmieci. W sytuacji, gdzie Juko ich nie dostarcza, a dawne firmy pozabierały swoje kosze, będą kradzieże.  

Jakaś osoba płacze na epiotrkow.pl , że Juko jej każe pakować śmieci w 120-litrowe pojemniki, a ona ma 240-litrowy.  

Szanowny panie/szanowna pani: Proszę spakować swoje odpady w to, co pan/pani ma na stanie. Jeżeli firma nie odbierze śmieci, to nie jest pana/pani problem. Proszę nie płakać nad tym tematem, bo daje pan/pani wolną ścieżkę dla popieprzonych urzędasów, którzy za chwilę każą pakować śmieci w 10-litrowe worki ze wzorkiem w różowe słoniki, przewiązane niebieską wstążeczką ze złoceniami na końcach.

Proszę tylko pamiętać o uiszczeniu opłaty. Następnie wypieprzyć gnijące odpady na jezdnię, z uzasadnieniem, że pojemnik jest potrzebny do gromadzenia kolejnych odpadów. Albowiem, o ile się dobrze orientuję, to gmina jest właścicielem dróg publicznych. I śmieci. Ale – mogę się mylić.

Szczury i robactwo? Nie ma problemu. Pan Google podpowie, jak sobie poradzić. Ogłosi się przetarg na deratyzację i już. Gmina zadba o mieszkańca.




środa, 3 lipca 2013

ŚMIECI W PIOTRKOWIE



Od początku.


Uchwały Rady Gminy - obowiązkowe



Uchwały rad gmin wynikające z ustawy z dnia 13 września 1996 o utrzymaniu czystości i porządku w gminach w związku z gospodarką odpadami

Uchwała zmieniająca uchwałę w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy – termin podjęcia 6 miesięcy od dnia uchwalenia wojewódzkiego planu gospodarki odpadami.
Gmina określa w niej wymagania w zakresie utrzymania czystości i porządku w gminach zgodnie ze znowelizowaną ustawą, wymagania dotyczące prowadzonego na terenie gminy selektywnego zbierania odpadów komunalnych oraz warunków odbierania odpadów, które ma obowiązek spełniać mieszkaniec gminy.

Uchwała w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz stawki opłaty – termin podjęcia do końca 2012 r.
Gmina dokonuje wyboru metody spośród określonych w ustawie:
a)    liczby mieszkańców faktycznie zamieszkujących nieruchomość,
b)    ilości zużytej wody,
c)    powierzchni lokalu mieszkalnego,
d)    gospodarstwa domowego.
Wraz z wyborem metody gmina określa stawkę opłaty.

Przykładowo:
Liczba mieszkańców x stawka opłaty = opata za gospodarowanie odpadów komunalnych

Uchwała dotycząca terminu, częstotliwości i trybu uiszczenia opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi – termin podjęcia do końca 2012 r.
Gmina określa dni, w które firma odbiera odpady komunalne, z jaką częstotliwością są one wywożone oraz sposób, w jaki mieszkaniec może uiścić opłatę (w siedzibie urzędu lub na wskazany numeru konta)

Uchwała dotycząca wzoru deklaracji o wysokości opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi składanej przez właścicieli nieruchomości, w tym terminów i miejsca składania deklaracji – termin podjęcia do końca 2012 r.
Gmina określa w niej, jakiego rodzaju informacje będzie chciała uzyskać od mieszkańca w celu wyliczenia wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Może również określić, jakiego rodzaju informacje dodatkowo będzie wymagała od mieszkańca do przedstawienia w celu weryfikacji wyliczonej opłaty.
Uchwała w sprawie szczegółowego sposobu i zakresu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości i zagospodarowania tych odpadów w zamian za uiszczoną opłatę, w szczególności ilość odpadów komunalnych, częstotliwość i sposób świadczenia usług – termin podjęcia do końca 2012 r.
Gmina szczegółowo określa rodzaje odpadów, które będą odbierane od mieszkańców i te, które mieszkaniec będzie mógł przekazywać do punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych. Określona zostanie częstotliwość odbierania śmieci i ilości odpadów przyjmowanych do punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych, jak również godziny i dni jego pracy.

Uchwała w sprawie górnych stawek opłat, ponoszonych przez właścicieli nieruchomości, którzy pozbywają się z terenu nieruchomości nieczystości ciekłych oraz właścicieli nieruchomości, którzy są zobowiązani zawrzeć umowę na odbieranie odpadów komunalnych - brak terminu przyjęcia
Gmina ma obowiązek podjąć tę uchwałę w przypadku, gdy nie podjęła uchwały w sprawie postanowienia o odbieraniu odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy, a powstają odpady komunalne. Może ona stosować zróżnicowane stawki opłat w zależności od gęstości zaludnienia na danym obszarze gminy oraz odległości od miejsca unieszkodliwiania odpadów komunalnych.

Uchwała taka musiała więc mieć miejsce.

Na stronie www.piotrkow.pl czytamy w FAQ-u:
http://www.piotrkow.pl/gospodarka/odpady/odpady_news/mieszkancy-pytaja-urzad-odpowiada
BIP
Odsłuchaj iWebreader. Naciśnij enter aby rozpocząć odtwarzanie
2. Jak często będą odbierane śmieci?
CZĘSTOTLIWOŚĆ ODBIORU ODPADÓW KOMUNALNYCH  
GRUPA ODPADÓW  
ODPADY  
BUDYNKI  
JEDNORODZINNE
WIELORODZINNE
PODSTAWOWA  
ZMIESZANE 
raz na dwa tygodnie 
dwa razy na tydzień 
BIODEGRADOWALNE 
TWORZYWA SZTUCZNE 
raz na 4 tyg. 
raz na tydzień 
WIELOMATERIALOWE 
METAL 
SZKŁO 
TEKSTYLIA 
PAPIER 
DODATKOWA  
ZIELONE 
raz na 4 tygodnie odbiór z terenu nieruchomości w terminie określonym w harmonogramie, dopuszcza się samodzielne dostarczenie do punktów selektywnej zbiórki odpadów 
raz na 4 tygodnie odbiór z terenu nieruchomości w terminie określonym w harmonogramie, dopuszcza się samodzielne dostarczenie do punktów selektywnej zbiórki odpadów 
MEBLE I ODPADY WIELKOGABARYTOWE 
raz na rok odbiór z terenu nieruchomości, dopuszcza się samodzielne dostarczenie do punktów selektywnej zbiórki odpadów 
raz na rok odbiór z terenu nieruchomości, dopuszcza się samodzielne dostarczenie do punktów selektywnej zbiórki odpadów 
ODPADY ELEKTRYCZNE I ELEKTRONICZNE 
raz na pół roku odbiór z terenu nieruchomości, dopuszcza się samodzielne dostarczenie do punktów selektywnej zbiórki odpadów 
raz na pół roku odbiór z terenu nieruchomości, dopuszcza się samodzielne dostarczenie do punktów selektywnej zbiórki odpadów 
BATERIE I AKUMULATORY 
CHEMIKALIA 
raz na pół roku odbiór z terenu nieruchomości, dopuszcza się samodzielne dostarczenie do punktów selektywnej zbiórki odpadów 
raz na pół roku odbiór z terenu nieruchomości, dopuszcza się samodzielne dostarczenie do punktów selektywnej zbiórki odpadów 
PRZETERMINOWANE LEKI 
raz na pół roku, samodzielne dostarczenie do punktów selektywnej zbiórki odpadów 

3. Zapełniłem/-am kosz przed datą odbioru śmieci z posesji. Co mam zrobić w takim przypadku?
Na terenie miasta znajdą się punkty selektywnej zbiórki odpadów, do których mieszkańcy będą mogli samodzielnie dostarczać posegregowane odpady komunalne. Za odbiór w punkcie nie będzie pobierana dodatkowa opłata.
4. Co z takimi odpadami jak trawa i popiół? Będą odbierane?
Każdy rodzaj odpadów komunalnych będzie odbierany. Tak też będzie w przypadku trawy i popiołu.
5. Co z odpadami powstającymi u przedsiębiorców?
Wszystkie zmiany dotyczą tylko odpadów powstających na terenie nieruchomości zamieszkałych! Oznacza to, że właściciele nieruchomości niezamieszkałych, na których powstają odpady komunalne, nie będą objęci nowym systemem odbioru i zagospodarowania odpadów. Są to m. in. nieruchomości, na których prowadzona jest działalność gospodarcza bądź usługowa lub na których znajdują się instytucje, szkoły, przedszkola, itp.
Właściciele takich nieruchomości zobowiązani są do zorganizowania odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych tzn. podpisania umowy z przedsiębiorcą odbierającym odpady oraz posiadania dowodów uiszczania opłat za te usługi.
6. Czy dostanę kosz na śmieci zmieszane czy muszę sam/-a go zapewnić?
Zarówno ustawa z dnia 13 września 1996r. (art. 5)  przed nowelizacją, jak i po nowelizacji nakłada na właściciela nieruchomości zapewnienie pojemnika na śmieci zmieszane. Jednakże praktyka pokazywała, że firmy odbierające śmieci zapewniały pojemniki (bezpłatnie). Dlatego też jest wysoce prawdopodobne, że będzie tak również w przypadku firmy, która wygra przetarg.
7. Czy dostanę pojemniki na selektywną zbiórkę odpadów?
Miasto zapewni mieszkańcom  foliowe worki na 6 frakcji odpadów:
- tworzywa sztuczne i opakowania wielomateriałowe - worek w kolorze żółtym;
- papier i tektura - worek w kolorze niebieskim;
- szkło - worek w kolorze zielonym;
- ulegające biodegradacji w tym odpady zielone - worek w kolorze brązowym;
- metale - worek w kolorze czerwonym;
- tekstylia - worek w kolorze białym
8. 15 czerwca wypada w sobotę. Czy tego dnia Urząd będzie otwarty?
Tak, będą czynne zarówno punkty informacyjne Urzędu Miasta przy ulicy Szkolnej 28 i Pasażu K. Rudowskiego 10, jak i Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta przy ulicy Kasztanowej (dojazd od ulicy Dworskiej, przy dawnym POM-ie - park "Belzacki"). Godziny otwarcia wszystkich punktów to 7.30 – 14.00.
W załączniku zamieszczamy klasyfikację odpadów komunalnych.




Pliki do pobrania:
Pobierz plik

Deklarowałam zmieszane.

W niedzielę znalazłam w skrzynce pocztowej „pismo przewodnie”, ulotkę zatytułowaną: „Ogłoszenie dotyczące pojemników na odpady” oraz „harmonogram”. W tymże, ktoś przed skserowaniem przejechał korektorem w miejscach, gdzie jest symbol pojemnika. Niemniej jednak, w rubryce: ”ilość”, podano: ”1”.  Jeden, co? Przypominam, że zgodnie z ustawą, gmina ma obowiązek odebrania ode mnie każdej ilości wyprodukowanych śmieci.

Daty odbioru śmieci są wyznaczone dokładnie co cztery tygodnie; do tego stopnia dokładnie, że ostatni w tym roku odbiór nieczystości odbędzie się w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia.



środa, 26 czerwca 2013

SZALEŃSTWA POLSKIEJ OŚWIATY I DYLEMATY TEJŻE

Czytam sobie nocą i nie mogę sobie odmówić kolejnego Monty Pythona. Cytuję stronę OSKKO na dowód tego,do jakiego stopnia dyrektorzy i nauczyciele są ogłupieni.

Do jakiego stopnia są bezradni. Ciekawe, co się stanie, kiedy zaczną wypełniać dzienniczki?  Co w nich napiszą? 2h 18'57'' - dociekanie, czy rower był zaparkowany prawidłowo. 4h 26'44'' - rozmowa z dzielnicowym... Przecież to też praca, a nie czas wolny...




Forum OSKKO - wątek
TEMAT: Zdarzenie
strony: [ 1 ]
Grażyna S19-06-2013 17:43:36   [#01]
Uczeń pojechal do sklepu cudzym rowerem nie pytając o zgode. Zaparkował na chodniku przed sklepem na wsi. Na rower najechala pani rozwożaca pieczywo. Twierdzi, że ruszając z miejsca nie widziala zaparkowanego roweru. Przejechala rower i odjechala. Rower został zniszczony. Rodzice domagają się zwrotu kosztow roweru. Kto ponosi winę?
KaPi19-06-2013 18:06:52   [#02]
czy zabranie cudzej rzeczy bez zgody właściciela nie jest przypadkiem kradzieżą?
inna sprawa, to kto wypuścił ucznia ze szkoły do sklepu? no chyba, że był po lekcjach...
Grażyna S19-06-2013 18:11:15   [#03]
Niestety wychowawczyni, wyslała chlopców po bułki , poniewaz robili kanapki na zajęciach i stało się.
eny19-06-2013 18:27:00   [#04]
No to wychowawczyni i dyrektor mają problem...:(
Pani rozwożąca pieczywo swoją drogą odpowiada jeżeli rower był prawidłowo zaparkowany.
KaPi19-06-2013 18:27:15   [#05]
w takim razie ona najbardziej zawiniła...
ale co ze zwrotem kosztów? podejrzewam, że nie kazała "pożyczyć sobie" cudzy rower...
a gdyby pani z pieczywem oprócz roweru przejechała tez chłopca - nie widziała roweru, mogłaby nie widzieć tez dziecka...
trochę to trudne, ale wychowawczyni zachowała się bardzo nieodpowiedzialne... może ona zapłaci?
Grażyna S19-06-2013 19:45:48   [#06]
w/g mnie wina jest ewidentnie po stronie pani jadacej samochodem. Łicza się fakty. uczen conajwyzej powinien otrzymac punkty ujemne za korzystanie z roweru bez pozwolenia. Dlaczego pani odjechala bez wyjasnienia?
JarTul19-06-2013 19:54:00   [#07]
Chyba ma to zastosowanie:
art. 288 § 1 kodeksu karnego, mówi że: kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza, lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Pełnoletni właściciele roweru powinni "poprosić" panią o zadośćuczynienie.

post został zmieniony: 19-06-2013 19:55:42
UWAGA!
Nie jesteś zalogowany!
Zanim napiszesz odpowiedź w tym wątku, zaloguj się!
Dopiero wtedy będziesz mógł/mogła wysłać wprowadzony komentarz na forum.
Jeśli nie masz jeszcze założonego konta na forum, załóż je.
Logowanie i/lub zakładanie konta.

Wesołych wakacji.


 







 

ŚMIECI



Wczorajszej nocy, a była to noc nie byle jaka, bo noc świętojańska i przy pełni księżyca, śniło mi się, że wójt włamał się do moich piwnic w poszukiwaniu trzech kurzych jaj.

Ja te jaja miałam gdzieś ukryte i z niepojętych teraz przyczyn (we śnie przyczyny były spójne logicznie) nie chciałam ich oddać. W pewnej chwili wójt wszedł do garażu, który sąsiaduje z piwnicami, a ja go tam zamknęłam i uciekłam do mieszkania. Wówczas wójt zaczął śpiewać przepięknym sopranem.

Następnie usłyszałam uderzenia siekiery w drzwi garażu. W tym czasie Kuba zdążył wezwać policję. Pojawił się policjant w niebieskim, staroświeckim mundurze. Niemal w tej samej chwili do mieszkania wpadł wójt z siekierą w dłoni i wrzaskiem, że zaskarży mnie za zniszczenie mienia. Na to ja odrzekłam, że siekiera i drzwi są moje...

Za pomocą „Sennika” Marie Coupal udało mi się zinterpretować sen. Także sprawa niebiańskiego sopranu wójta wyjaśniła się prędko: otóż ostatnio zasypiam i śpię przy dźwiękach radia – Pierwszego Programu Polskiego Radia.  Dawali nocą jakąś operę, łatwo to sprawdzić.

Mój sen jest misterną siecią wielobarwnych i wielostrunnych niteczek, splecionych w kształtach tak logicznych, że Euklides mógłby mi gratulować. Jest konstrukcją wykwintną i subtelną, konstrukcją wykraczającą poza swój czas, choć osadzoną uwięzienie w przestrzeni, która czasowi temu urąga, albowiem bardziej jest dotykalna.



W porównaniu do ustawy o zagospodarowaniu śmieci.

Opowiem państwu, jak czwarta potęga światowa, Francja, która nas swobodnie zrobiła w bambuko z platformami cyfra+ i n, co dało n+ (pozdrowienia, panie Solorz), robi z własnymi śmieciami i jak się to odbywa.

Nie wiem, czy we wszystkich departamentach tak jest, ale w Var, na pewno. To jest, między innymi, tak zwane Lazurowe Wybrzeże.

Tam wzdłuż ulic, co pięćdziesiąt, sześćdziesiąt metrów, ustawione są, nierzucające się w oczy, dwustupięćdziesięciolitrowe pojemniki w kolorze piasku, czyli wszechobecnym kolorze budowlanym w tamtym regionie. Na klapach tych pojemników jest czarny napis: sac-poubelle obligatoires, co znaczy: obowiązkowe torby na śmieci. Co znaczy, że nie wolno odpadów wrzucać bezpośrednio do pojemnika (za to można zdrowo oberwać), a muszą one być w workach foliowych. Koniec.

Codziennie, a jeżeli temperatura i wilgotność powietrza są bardzo duże, to dwa razy dziennie, przejeżdża śmieciarka i zabiera śmieci z tych ogólnie dostępnych pojemników. Nikogo nie interesuje, co jest wrzucane do pojemników, byle by było zapakowane w foliowy worek.

Odpady te są wywożone na wysypiska, gdzie odbywa się ich sortowanie. Co się dalej dzieje, nie wiem. Wiem za to, że mój Brat – Szaleniec – Elektronik załatwił sobie w merostwie wstęp na wysypisko. Nie jest łatwo o takie pozwolenie, ale jest to, jak widać, do załatwienia przez szaleńca.

 Po co mojemu Bratu takie pozwolenie? Bo on tam buszuje w poszukiwaniu wyrzuconych do śmieci radioodwarzaczy, telewizorów, kamer video, kolumn, dewede i takich tam. Zabiera to do swojego atelier i reanimuje. Po czym, naprawione, rozdaje znajomym. To jego popaprana pasja.


Dlaczego ja to piszę?

Ano dlatego, że gdyby jakikolwiek Francuz dostał do domu (za potwierdzeniem odbioru i podpisem) dokument typu :”Deklaracja...”, to czy to były Petain, de Gaulle, Pompidou, Giscard d’Estaing, Mitterrand, Chirac, Sarcozy, czy Hollande, zostałby zabity śmiechem. Czwarta potęga świata przestałaby istnieć.

Tymczasem...

Ktoś na forum e-piotrków pisze, że on nie widzi problemu, bo ma w swojej szafce cztery pojemniki na śmieci, zakupione w ikei. I segregowanie śmieci dla niego nie jest żadnym problemem.

Ja też nie widzę problemu, proszę pana. Jeżeli o mnie chodzi, może pan mieć sześćset pojemników i armatę na środku salonu; słuchać Arki Noego od świtu do nocy, albo Mozarta, jak pan woli. Pod jednym małym warunkiem: nie będzie mnie pan zmuszał do tego samego.

Śmieci to od dawna w Polszcze skarb najdroższy. Zamykany na klucz w wytwornych kabankach. I prawdopodobnie 80% ludzi zracjonalizowało ten kabaretowy absurd, bo z moich obserwacji wynika, ze ludność osiedlowa istotnie – karnie otwiera murowane budowle z klucza i karnie je nazad zamyka.

Z tym społeczeństwem naprawdę da się zrobić wszystko. Śmieci – to taka próba wytrzymałości i karności.

Gmina jest właścicielem moich śmieci. Ja je produkuję, ale gmina jest ich właścicielem. Znowu muszę wziąć pigułki przeciwpsychotyczne. Bo jak świat światem, od Fenicjan, nie słyszałam, żeby producent płacił odbiorcy za łaskę. Zwłaszcza, jeżeli odbiorcy histerycznie zależy na produkcie. A ja mam uzasadnione odczucie, że toczy się wojna o moje prywatne śmieci. Nawet ustawowe przetargi są, kto będzie mógł ode mnie te moje śmieci zabrać. Jest cholerny popyt na moje prywatne śmieci. A ja muszę zapłacić, żeby klient je wziął.

Na studiach miałam różne przedmioty: ekonomię polityczną kapitalizmu, socjalizmu, socjologię marksistowską, ale w żadnym z tych przedmiotów autor podręcznika nie był aż tak bezczelny.

Mówię i powtarzam: ja w ogóle nie generuję śmieci. Nic, co jest odrzutem w moim gospodarstwie domowym nie jest śmieciem. NIC. Metal odbiera znajomy „złomowiec”. Dzięki niemu dowiedziałam się, jak działa mafia złomowa w mieście. Ze szkłem jest podobnie. Po makulaturę taki jeden pan się stawia o świcie co poniedziałek, jak w zegarku. Ja tylko wystawiam karton albo worek z napisem: „makulatura”. Reszta jest biodegradowalna, więc zasila ziemię w moim ogrodzie. Do jakiego stopnia zasila, łatwo sprawdzić: pokrzywy mają wysokość jednego metra osiemdziesięciu centymetrów, zaś łopiany zawstydzają to coś, co pływa po Jeziorze Wiktorii i jest bardzo duże. Zapomniałam nazwy.

Wyobraźmy sobie, mili Państwo, mieszkanie, gdzie - dla oszczędności tymczasowej albo z potrzeby i konieczności ekonomicznej – mieszka czworo przyjaciół na określonej przestrzeni; każdy ma swój kąt i żyje im się nienajlepiej, ale też bez zbędnego płaczu.

Nastaje dzień, kiedy trzeba ustalić wspólne płatności; dla uproszczenia – niech to będzie jedynie płatność za zużycie wody. Mieszkanie zajmują:

- Ania, długowłosa studentka prawa. Dbająca o swój wizerunek, tu rozumiany: strój,  zadbana powierzchowność. Miła, i niezwykle asertywna. Nie ma chłopaka. Większość czasu spędza poza domem, w bibliotekach lub klubach uczelnianych.

- Łukasz, któremu nadmiar testosteronu kazał wypaść włosom na głowie, ale, który w zamian postanowił się nie golić i ma wyhodowaną imponująca brodę. I wąsy. Studiuje mechanikę i pracuje do nocy u zaprzyjaźnionego fachmana, gdzie wymienia tłumiki, a po pracy bierze prysznic u szefa i wypachniony wraca do domu.

- Katarzyna, która pracuje w domu po szesnaście godzin na swoim laptopie dla znanej firmy. W ogóle nie przyjmuje gości; założyła sobie pięć lat życia w poświęceniu, żeby się odbić od dna. Ma długie, lśniące włosy, które dla zabawy i w celu oderwania jej od laptopa, chłopaki lubią zaplatać w warkoczyki, jakkolwiek Katarzyna tego nie lubi.

- Marcin, chłopak szukający swojej wielkiej miłości. Od lat dręczący się swoimi kompleksami. Kiedy nikogo nie ma w łazience, Marcin ją zajmuje i godzinami przygląda się sobie, nie znajdując odpowiedzi na swoje pytania. Marcin jest homoseksualistą, utrzymują go rodzice, w sobie upatrujący winy za to, że Marcin jest, kim jest.

Czy ja muszę pisać dalej? Dla niektórych pewnie – tak. Ale ja nie piszę dla tych „niektórych”.

Po to jest władza z naszego nadania, żeby sobie poradziła z problemem. Władza, która nie radzi sobie z problemem śmieci, nie może sobie poradzić z problemem obronności kraju, prawda? Czy ja się mylę?

Żabojady, dla których tak zwana unia wprowadziła pojęcie ślimaka, jako „ryby śródziemnej”, czy jakoś tak, zrobią z nami wszystko. A my, od Napoleona, z którego Francuzi kpią, szydzą i mają za pchłę, zapatrzeni jesteśmy w ten naród, kraj?. Polskie znaczki pocztowe są wzorowane na martycach żabojadów. RMFFM – to żywcem przejęta nazwa. Ja tak mogę długo.

Być może, kiedyś opowiem Państwu historię żydówki z szesnastej dzielnicy Paryża.

Nie to, żebym nie lubiła Francuzów. Ale w moim odczuciu – jest to tak durne społeczeństwo, jakich mało.

To społeczeństwo jednak ze spokojem zgadza się na swoją durnotę, bo wie, że obudzi się dokładnie w tym samym miejscu, w którym zasnęło.

Proszę zwrócić uwagę na to, że Francuzi nie uczą się języków obcych. To obcy uczą się francuskiego.

W  necie jest do wydrukowania ściąga, którą należy sobie powiesić w kuchni: co i jak i w jakich kolorach segregować.

To pomoc. Bardzo ładnie.






poniedziałek, 10 czerwca 2013

MIMO, ŻE ŹLE SIĘ CZUJĘ,

znowu nie mogę sobie odmówić.

 http://www.youtube.com/watch?v=jroA18ErbgU

Zastanawiam się, czy "wróżbita Maciej" to bliźniak z innego jaja.