poniedziałek, 13 lutego 2012

PANIE ZBIGNIEWIE

Pan powie koledze Sylwkowi, że się "wziął i spóźnił...".

Co trzeba, zdążyłam rzucić z ekranu. Sąd się ucieszy widokiem...  

A Żona, a Sąsiedzi...
Rzecz jest, jasne, u Ciotki z Kalisza.

Swoją drogą, pan jesteś pedagog, jak mówią papiery. Nie wiem, czy jest to moralnie właściwe, żeby mieć kolegę, który istnieje na n-k symultanicznie z własnymi córkami i zamieszcza jednoznacznie pornograficzne treści na swoim profilu.

I powoływać go na świadka w sprawie... Ja faceta na oczy nie widziałam; ostrzegam jednak: (autocenzura).

Na temat sąsiadki z bloku Pana Sylwka ludzie też mają wiele do powiedzenia, jak to ludzie. 

Na razie jest to wojna pozycyjna. Ale w tej wojnie nie bierze się zakładników. Jak zapewne pan wie, panie Zbigniewie.*

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Pan Zbigniew Włodarczyk powołał na świadka mężczyznę mieszkającego opodal. Nie wiem, co ten mężczyzna może mieć do powiedzenia na mój temat, bo go nie znam ani on nie zna mnie. Przypuszczam, że są to kompani: pan Zbigniew i pan Sylwek. Jest to ogólnie bez sensu, bo pan Sylwek miałby świadczyć na temat, ze pan Włodarczyk ma prawo łamać Prawo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz