piątek, 28 sierpnia 2015

NO I PATRZ PAN





No i patrz pan, nawet pod Kukiza się nie udało podwiązać. Pod człowieka chorego na tę samą chorobę, którąś mi pan po sądach wytykał. Wbrew prawu, zresztą.

To musi boleć. Kastracja na żywca mniej bolesna jest, chyba. Co ja plotę znowu: żeby kogoś wykastrować, ten ktoś musiałby najpierw mieć jaja. Czyż nie?

Za każdą łzę wylaną przez pana, za każdą, przyjdzie rachunek. „Bo tak już jest świat urządzony”, jak zwykł mawiać Jakub Wojnarski. Nie musi to być strata materialna, o, nie.

Wiesz pan, co? Włóczyłeś ze śmiechem po sądach najłagodniejsze stworzenie pod słońcem. Gdyby Balrog był inny, w pięć minut skrzyknąłby chłopaków z Polski i dziś byłbyś pan bez oczu i bez rąk. Sprawę by szybko umorzono z powodu niewykrycia sprawców. My z Kubą bylibyśmy w tym czasie oczywiście u Ciotki z Kalisza.

Za każdą łzę, za każde złodziejstwo, które ograniczało możliwości finansowe leczenia Kuby, przyjdzie faktura. Vat-em będzie pogarda.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz