czwartek, 7 listopada 2013

TELEFONY


Telefony otrzymałam: „Napisz jaśniej, bo wielu cię nie zrozumie”.

No, to piszę jaśniej. Załóżmy:

Jestem dosyć znaną i szanowaną osobą w mieście. Miejscowy tygodnik proponuje mi wywiad, na który chętnie się godzę. I w tym wywiadzie mówię: „ Jestem zdania, że przyjmowanie łapówek przez lekarzy jest w porządku. Jeżeli ktoś chce dać łapówkę, nie widzę w tym nic złego. Ostatecznie – nikt nikogo nie zmusza do dawania łapówek. Są jednak ludzie, którzy bezczelnie wpychają lekarzom koperty ze znacznymi sumami pieniędzy, aby ci wykonali określone czynności. Ci ludzie po prostu odczuwają przymus dania łapówki”.

Po takiej wypowiedzi publicznej prokuratura pyta mnie, czy znam osobiście ludzi, którzy dawali łapówki oraz lekarzy, którzy je przyjmowali. Ja mówię, że nie znam. I koniec pieśni.

No to ja – Gładysz mówię teraz:

Znam ludzi, którzy zasługują na śmierć. Których zachowanie prosi się samo o śmierć. Ja wiem, że jest to prawnie zakazane, ale wiem też, że należy uśmiercać ludzi, którzy proszą się lub proszą o śmierć.



Jeszcze jaśniej?

Córka sąsiadów, dziewczynka jedenastoletnia, odkryła niedawno cud własnego ciała. Jej młodziutkie piersi, tak wrażliwe na dotyk; ledwo pączkujące, zaczęła słusznie uznawać za swój atut. Przyszły atut. Ale – weź i wytłumacz dziewczątku, że jej czas dopiero nadchodzi...

Chce czerpać dobrodziejstwa dorosłości, przy braku obowiązków... Cudowny czas...

Chce być podziwiana przez mężczyzn, pragnie czuć się kobietą; tyle, że nie wie jeszcze, co to znaczy. Pragnie tulipanów i błyszczących broszek. Komplementów i zachwytów. Nawet nie chce się jeszcze przejechać saabem; wystarczy jej czułość.

I w tym ustępie spotyka troglodytę typu ksiądz B.

Pójdzie z nim? Jasne, że pójdzie. Od pieszczoty włosów, po muskanie szyi i pleców; klisze: „ Nigdy nie spotkałem tak wrażliwej istoty... Jesteś stworzona przez samego Boga.... Twoje piękno jest porażające... Może, idź już, bo ja tego nie zniosę... Porzuciłbym wszystko, żeby być tylko z tobą...

I tak tym podobne.

Gwałt? Który biskup przyzna, że to był gwałt, skoro dziewczynka sama rozłożyła nogi? Przecież tego chciała.

Z chłopakami jest prościej i szybciej.




Wierzę w Boga. Nie wierzę w Kościół. Chociaż spotkałam dwóch prawdziwych duszpasterzy. Z całą resztą spotkamy się zielonych łąkach.



Quousque tandem abutere, urząd panstwowy, patientia nostra?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz