czwartek, 18 grudnia 2014

NA URODZINY TWE




Mijają miesiące i mijają miliony drogi, którą przebywamy bez siebie.

Tak już na pewien czas zostanie:  Ty tam; ja tu.

Aż stanie się cud, kiedy się spotkamy.


Choinkę ubrałam tak, jak zwykliśmy to robić. Twoja ulubiona bombka wisi centralnie, obok mojej. 
Swoją ulubioną bombkę wybrałaś wiele lat temu,  kiedyśmy grzebali w ozdobach bożonarodzeniowych.  Nie mam zamiaru tego zapomnieć. Nigdy.


Na urodziny Twe, mówię Ci, żeś nie umarł.



ZIMOWY WSTĘP

Oto za chwilę będzie Yule. Dwanaście magicznych nocy, które zaczynają się od przesilenia zimowego. Podczas tych dwunastu nocy Wotan z całym orszakiem najeżdża wioski.

Ludzie z jednej strony cieszą się, że od tej pory dzień staje się dłuższy, a z drugiej strony, przez te dwanaście nocy żyją w lęku, bo Dziki Gon w każdej chwili może najechać ich domenę.

Dziki Gon – to Ansuzgarðareiwo. To orszak Wotana, Odina, czy jakkolwiek Go nazwać, który okrutnie wiedzie za sobą umarłych i z dzikim wrzaskiem, zwanym: „oskorei”, napada na ludzi. Ponieważ Wotan nie jest takim dobrym ojcem, jaki się jawi w eddaicznych poematach. Bywa okrutny i często zbiera krew niewinnych.

Ci umarli – to ci, którzy nie mieli zaszczytu umrzeć w bitwie, biedota, nie wybrana przez walkirie; ci, którzy szli później do Krainy Mgieł, Niflheim.
Tam bogini Hel trzymała ich i nic nie mieli z życia po śmierci.
Ci, których wybrały walkirie, szli do Walhalli. Walkirie wybierały z pól bitew poległych w mężnej walce z mieczem w dłoni. Tam wybrani zasiadali przy stole razem z Odynem Wotanem, jedli mięso odyńca, które nigdy się nie kończyło, pili miód, który nigdy się nie wyczerpywał i ćwiczyli się do walki na Ragnarökkr. A walkirie usługiwały wówczas do stołu: kroiły mięso, polewały kielichy...

Ragnarok to jednocześnie koniec i początek.

Więc Yule, te dwanaście dni i nocy jest wypełnione radością i przepotwornym lękiem.

Bowiem Dziki Gon jest rzezią. 

Po rzezi nastawał nowy cykl: Koło Słoneczne się obracało i nastawało Nowe Słońce. Do następnego Dzikiego Gonu życie się odradzało; trawa wschodziła, drakkary zaczynano naprawiać; wszyscy świętowali: bo oto dzień jest dłuższy od nocy; nastał nowy cykl, zaczyna się nowe życie.

Wesołych

Świąt
.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz